Lenka :)

    moda dla każdego

    Spacerując po sklepach i podziwiając wystawy oraz przeglądając asortyment w sklepach Internetowych widać już przygotowania do jesiennych przymrozków. Możemy wybierać wśród swetrów zapinanych z przodu jak i na plecach, luźnych kardiganów, tych zakładanych przez głowę, w grube sploty układające się w warkocze lub przypominające wydziergane przez babcię na szydełku. Kolory nawiązują do jesiennych liści: złoto, brązy, burgund, wino, a do tego beże, kremy i butelkowa zieleń. Hitem mogą okazać się długie swetry, pełniące rolę tuniki czy sukienki, idealnie pasujące do zakolanówek.  Widać powrót do wzorów inspirowanych plemieniami; na legginsach oraz swetrach. Jak bumerang po długiej nieobecności zawitał do Nas również styl militarny; przygaszona zieleń, khaki, ciemny beż, jasny brąz, ciężkie elementy, parki czy spodnie z kieszeniami po bokach. Inspiracji stylem cowgirl i dziewczyny cowboya również nie można przegapić! Frędzle, falbany, dużo jeansu, koszule w krate, botki za kostke przważają  brązy, czerwień, zieleń czasem nawet niebieski. Gama kolorystyczna w każdym z tych trendów jest podobna także warto zaopatrzyć się w bazę-pewne elementy garderoby, które sprawdzą się jesienią nie zależnie od stylu jaki dla siebie wybierzemy!

    Ja już od miesiąca, bardzo powoli, ale konsekwentnie i dokładnie kompletuje swoją garderobe na jesień. Idzie mi dość topornie, bo letnie rzeczy nadal kuszą, jednak mam nadzieję, że zdążę przed pierwszymi przymrozkami. Wiele rzeczy, niezbędnych jesienią posiadam już w swojej szafie, także moja lista must have może diametralnie różnić się od Waszych, mam jednak nadzieję, że zainspiruje Was do małego szaleństwa, modowych eksperymentów, nowości w szafie, oraz zaryzykowania i kupna czegoś oryginalnego!

    Jesień to czas wiatru deszczu, zimna.. Osobiście nie lubię tej pory roku. Najważniejszym punktem na liście must have jest zatem gruby sweter!

    DOROTHY PERKINS

    RIVER ISLAND

    ZARA

    ZARA

    Mnie kuszą również swetry śmiało pełniące rolę tuniki, a nawet sukienki!

    DOROTHY PERKINS

    DOROTHY PERKINS


    RIVER ISLAND

    H&M

    Kolejną ważną rzeczą, która musi pojawić się w Naszej szafie to długie spodnie. Idealne, gdy nie mamy czasu komponować wymyślnych stylizacji, a pogoda za oknem pozostawia wiele do życzenia.

    1.Klasyczne, jasne jeansy (ps.w miniony weekend zakupiłam te z Zary zdj.nr 1)

    ZARA

    ZARA

    ZARA

    2.W najbliższym czasie muszę zaoptarzyć się w eleganckie, klasyczne spodnie:


    RIVER ISLAND

    ZARA

    3.Ostatnie moje typy, to nadchodzące hity tego sezonu. Odważne. Oryginalne. Kolorowe. Na pewno nie przejdziesz nie zauważona!

    H&M

    RIVER ISLAND

    LEGGINSY – RIVER ISLAND

    RESERVED

    RESERVED

    RESERVED

    RESERVED

    Nie musimy jednak całkowicie rezygnować z ukochanych spódnic. Całe lato cieszyłaś się możliwością noszenia spódniczek? Jesienią też możesz! Na mojej liście znalazła się spódnica maxi, idealna do kozaków, balerin, oxfordek. Gdy nadal Ci zimno dozwolone są ciepłe rajstopy – przecież nikt nie będzie widział tej małej bieliźnianej pomocy ;) Idealna byłaby w kolorze butelkowej zieleni albo wina.

    RIVER ISLAND


    ZARA

    Koszule. Powinny być w każdej szafie. Minimum trzy: elegancka biała, czarna oraz mniej formalna koszula w kratę. Idealnie wpisująca się w trendy dziewczyny rodem z dziekiego zachodu! Sklepy oferują wiele modeli: w szeroką kratę, malutką krateczkę, z dominującą czerwienią, pomarańczem, granatem czy zielenią, te z długim rękawem, ¾ czy podwijanym. Mamy w czym wybierać! Osobom nie przekonanym do kraty polecam koszulę z jeansu. Ja już taką posiadam i jestem zachwycona! Jej uniwersalne zastosowanie jest bardzo pomocne, gdy wstajemy wcześnie rano do pracy/szkoły i potrzebujemy szybko stworzyć coś z niczego.

    RIVER ISLAND


    ZARA


    RIVER ISLAND


    ZARA


    ZARA
    ps.czarna koszula na szczęście już wykreślona z listy, zakupiłam prostą, klasyczną w Primarku :)

    Buty. Tym razem stawia na te ciężkie, czasem trochę męskie. Podobają mi się te stylizowane na motocyklowe, z klamrami czy ćwiekami oraz w różnych odcieniach brązu, na grubym obcasie, wyglądającym jak drewniany. Jeszcze nie wiem na które się zdecyduje, może na oba modele?


    DOROTHY PERKINS


    DOROTHY PERKINS


    H&M


    ZARA


    ZARA


    ZARA


    moi faworyci z RESERVED, choć ubolewam nad zbyt niskim obcasem.

    Na cieplejsze dni musimy oczywiście być zaopatrzone w szpilki i czółenka! Te w njamodniejszym odcieniu zieleni znajdziemy w H&M


    Ponadczasowe, czerwone szpilki w szpic, na nie wielkim obcasie znajdziemy natomiast w Zarze, za bardzo przyzwoitą cenę


    Czarny trencz to rzecz, którą każda z Nas musi mieć w szafie. Kwintesencja kobiecości, seksapilu i klasy. Oczywiście takowy wisi już u mnie, dlatego moja małą zachcianką jest jasny płaszcz na jesień. Kolor beżu, ecru, a może śmietanka? Zdecydowanie stawian na model krótki.
    W tym roku przekonałam się do ramoneski. Mój model jest klasyczny, bez ćwieków itp. Jestem z niej bardzo zadowolona, także postanowiłam zaopatrzyć się w drugą, jednak tym razem jasną. Podobnie jak płaszczyk poszukuję koloru beżowego, ecru lub śmietanki.
    Piękne są również czerowne, soczyste płaszcze. Ożywią szare ulice jesienią, a Nam poprawią nastrój.


    CUBUS

    DOROTHY PERKINS

    RESERVED

    ZARA


    ZARA

    ZARA

    ZARA

    Niestety nie posiadam jeszcze cielistej kopertówki. Jest to duży błąd, które chcę naprawić na zakupach jesiennych. Taka torebka jest bardzo uniwersalna, pasuje na wiele okazji, jest wystarczająco duża by pomieścić niezbędne rzeczy, ale na tyle mała i zgrabna by zgrabnie utrzymać w ręce i nie wyglądać jakbym chciała się przeprowadzić ;) Kolor pasuje do większości barw, prosty model prostokąta bez wzorów sprawdzi się do stylizacji eleganckich, na luzie, codziennych i wiele innych! To bardzo dobra inwestycja.

    ZARA

    ZARA

    ZARD
    ZO
    RD
    RwerhyuraRR sklepach i podziwiając wystawy oraz przeglądając asortyment w sklepach Internetowych widać już przygotowania do jesiennych przymrozków. Możemy wybierać wśród swetrów zapinanych z przodu jak i na plecach, luźnych kardiganów, tych zakładanych przez głowę, w grube sploty układające się w warkocze lub przypominające wydziergane przez babcię na szydełku. Kolory nawiązują do jesiennych liści: złoto, brązy, burgund, wino, a dotego beże, kremy i butelkowa zieleń. Hitem mogą okazać się długie swetry, pełniące rolę tuniki czy sukienki, idealnie pasujące do zakolanówek.  Widać powrót do wzorów inspirowanych plemieniami; na legginsach oraz zwetrach. Jak bumerang po długiej nieobecności zawitał do Nas również styl militarny; przygaszona zieleń, khaki, ciemny beż, jasny brąz, ciężkie elementy, parki czy spodnie z kieszeniami po bokach. Inspiracji stylem cowgirl i dziewczyny cowboya również nie można przegapić! Frędzle, falbany, dużo jeansu, koszule w krate, botki za kostke przważają  brązy, czerwień zieleń czasem nawet niebieski. Gama kolorystyczna w każdym z tych trendów jest podobna także warto zaopatrzyć się w bazę-pewne elementy garderoby, które sprawdzą się jesienią nie zależnie od stylu jaki dla siebie wybierzemy!

    Ja już od miesiąca, bardzo powoli, ale konsekwentnie i dokładnie kompletuje swoją garderobe na jesień. Idzie mi dość topornie, bo letnie rzeczy nadal kusza, jednak mam nadzieję, że zdążę przed pierwszymi przymrozkami. Wiele rzeczy, niezbędnych jesienią posiadam już w swojej szafie, także moja lista must have może diametralnie różnić się od Waszych, mam jednak nadzieję, że zainspiruje Was do małego szaleństwa, modowych eksperymentów, nowości w szafie, oraz zaryzykowania i kupna czegoś oryginalnego!
    Jesień to czas wiatru deszczu, zimna.. Osobiście nie lubię tej pory roku. Najważniejszym punktem na liście must have jest zatem gruby sweter!
    Kolejną ważną rzeczą, która musi pojawić się w Naszej szafie to długie spodnie. Idealne, gdy nie mamy czasu komponować wymyślnych stylizacji, a pogoda za oknem pozostawia wiele do życzenia.
    Nie musimy jednak całkowicie rezygnować z ukochanych spódnic. Całe lato cieszyłaś się możliwością noszenia spódniczek? Jesienią też możesz! Na mojej liście znalazła się spódnica maxi, idealna do kozaków, balerin, oxfordek. Gdy nadal Ci zimno dozwolone są ciepłe rajstopy – przecież nikt nie będzie widział tej małej bieliźnianej pomocy ;)
    Koszule. Powinny być w każdej szafie. Minimum trzy: elegancka biała, czarna oraz mniej formalna koszula w kratę. Idealnie wpisująca się w trendy dziewczyny rodem z dziekiego zachodu! Sklepy oferują wiele modeli: w szeroką kratę, malutką krateczkę, z dominującą czerwienią, pomarańczem, granatem czy zielenią, te z długim rękawem, ¾ czy podwijanym. Mamy w czym wybierać! Osobom nie przekonanym do kraty polecam koszulę z jeansu. Ja już taką posiadam i jestem zachwycona! Jej uniwersalne zastosowanie jest bardzo pomocne, gdy wstajemy wcześnie rano do pracy/szkoły i potrzebujemy szybko stworzyć coś z niczego.
    Buty. Tym razem stawia na te ciężkie, czasem trochę męskie. Podobają mi się te stylizowane na motocyklowe, z klamrami czy ćwiekami oraz w różnych odcieniach brązu, na grubym obcasie, wyglądającym jak drewniany. Jeszcze nie wiem na które się zdecyduje, może na oba modele?
    Czarny trencz to rzecz, którą każda z Nas musi mieć w szafie. Kwintesencja kobiecości, seksapilu i klasy. Oczywiście takowy wisi już u mnie, dlatego moja małą zachcianką jest jasny płaszcz na jesień. Kolor beżu, ecru, a może śmietanka? Zdecydowanie stawian na model krótki.
    W tym roku przekonałam się do ramoneski. Mój model jest klasyczny, bez ćwieków itp. Jestem z niej bardzo zadowolona, także postanowiłam zaopatrzyć się w drugą, jednak tym razem jasną. Podobnie jak płaszczyk poszukuję koloru beżowego, ecru lub śmietanki.
    Piękne są również czerowne, soczyste płaszcze. Ożywią szare ulice jesienią, a Nam poprawią nastrój.
    NiestetyR nie posiadam jeszcze cielistej kopertówki. Jest to duży błąd, które chcę naprawić na zakupach jesiennych. Taka torebka jest bardzo uniwersalna, pasuje na wiele okazji, jest wystarczająco duża by pomieścić niezbędne rzeczy, ale na tyle mała i zgrabna by zgrabnie utrzymać w ręce i nie wyglądać jakbym chciała się przeprowadzić ;) Kolor pasuje do większości barw, prosty model prostokąta bez wzorów sprawdzi się do stylizacji eleganckich, na luzie, codziennych i wiele innych! To bardzo dobra inwestycja.

    Chyba najlepiej czerpać inspiracje z natury, przyrody..Piękne kolory, zaskakujące połączenia barw, niebanalne wzory czy niezwykłe kształty!  W tym sezonie królem wśród zwierzęcych printów był wąż, interpretowany na tysiące sposobów: bransoletki, wisiory, postać gada wijąca się wokół palca, czy sam wzór jego skóry pojawiał się nawet w neonowych i odważnych połączeniach kolorystycznych, od apaszek po szorty! Zdania sa bardzo podzielone, ile ludzi tyle opinii co do zwierzęcych motywów.. Pojawiają się i wracają co kilka sezonów. Według mnie tzw. „panterkę” można spokojnie podpiąć z takimi klasykami jak koronka, pepitka czy ołówkowa spódnica.  W klasycznych barwach brązu i czerni sprawdzi się w wielu sytuacjach. Niestety wiele fasonów i modeli zniszczyło reputację tego szlachetnego wzoru.. Z całą pewnością musi grać pierwszo planową rolę, reszta stroju schodzi na drugi plan i stanowi jedynie tło. „Panterka” potrafi być elegancka, kobieca, seksowna, zadziorna.. Ja w swojej szafie mam kilka ciuszków panterkowych; na razie mogłyście zobaczyć botki, ale z całą pewnością poznacie wszystko;) Dziś pokażę Wam spódnicę zakupioną w ten weekend. Ołówkowa, zakrywająca kolana, jednak czekają ją lekkie przeróbki, niestety w pasie jest troszkę za szeroka..



    Kolejny wielki przebój, który wdarł się do naszych szaf tego lata (i z całą pewnością znajdzie zastosowanie rónież jesienią!) to motyw całych sylwetek zwierząt na każdej części garderoby! Już nie spódnica imitująca skórę węża – a spódnica w węże, bluzki w gołębie, czy spodnie w motyle..Możliwości jest miliony, a każdy piękny! Ja połączyłam w najnowszym T-shircie aż 3 najmodniejsze elementy! Top pokazujący brzuch? Czemu nie! Nie jest on krótki jak tank top, jednak możemy pochwalić się pępuszkiem ;) Dzikie zwierze? Sto razy tak! Hipnotyzujące spojrzenie wilka zaczarowało również mnie. Trzeci element to dopiero wkraczający do sklepów i naszych domów motyw „wild west” czy dziewczyny cowboya. Ja zaczerpnęłam z tego stylu bardzo długie frędzle.




    ps.więcej o Dziewczynie Cowboya już wkrótce na blogu!

    Ostatnią nowością, którą dziś zobaczycie to elegancka, transparentna bluzka w kolorze oceanu. Malutki, okrągły kołnierz dodaje dziewczęcego uroku całości. Sprawdzone – świetnie sprawdza się na gładki biustonosz, jak i na zwykłych, prostych topach/bokserkach – wersji grzeczniejszej. Świetnie wyglądała z marynarką i spódnicą. Idealnie komponowała się również z bardziej sportowym wydaniem; prostymi jeansami i czarnym sweterkiem!


    Moja szafa ostatnio przeżywa drugą młodość! Od kąd mam wakacje i nadmiar czasu częściej zaglądam do sh i sklepów. Mam nadzieję, że za niedługo kolekcja powiększy się o jesienne grube swetry w warkocze, szale i rękawiczki, kardigany i wiele innych ciuszków pomagających w chłodne wieczory, przymrozki o poranku i chroniących od wiatru w ciągu dnia. Pojawiło się w niej wiele sukienek, jednak dziś pokażę Wam tylko kilka.
    Pierwsza łączy w sobie dwa trendy lata 2012: ma delikatny miętowy kolor oraz baskinkę. Amerykański dekold zdobi przód sukienki oraz tył. Mocne wycięcie nadają jej seksowny charakter, jednak szerokie ramiączka i długość utrzymują w grzecznej wersji i sukienka nie wydaje się być wulgarna ani obnażająca zbyt wiele.
    Druga sukienka jest w kolorze wina (który będzie bardzo modny tej jesieni!). Na pierwszy rzut oka elegancka, w szlachetnym kolorze, siegająca tuż przed kolano.. Jednak luźniejszego charakteru nadają jej kieszenie po bokach, zaraz pod gumką zaznaczająca talie. Dekold to puszczony luźno materiał, pięknie pokazujący kości obojczykowe i biust (jeśli nie należymy do osób posiadających zbyt dużego biustu ta sukienka doda nam pare cm!  ). Z tyłu jest  „siateczka” oplatająca nasze plecy.
    Ostatnią sukienkę, którą chcę Wam dziś pokazać to dość odważny i kontrowersyjny wybór.  Nie do końca wiem z czym ją połączę, ale na pewno mogę powiedzieć : możecie spodziewać się jej tutaj nie raz, nie dwa! Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia! Najbardziej odpowiada mi nazywanie jej „syrenią siateczką”, w każdym filmie i bajce syrenki nosiły taką sukienkę-siateczkę na lądzie!
    Już dość dawno można było w podobnej sukience zobaczyć Marine Łuczenko. W sukienkce-siateczce wystąpiła na imprezie Joy’a.
    A co Wy myslicie o takich odważnych sukienkach? Założyłybyście taką ?

    Moja szafa ostatnio przeżywa drugą młodość! Od kąd mam wakacje i nadmiar czasu częściej zaglądam do sh i sklepów. Mam nadzieję, że za niedługo kolekcja powiększy się o jesienne grube swetry w warkocze, szale i rękawiczki, kardigany i wiele innych ciuszków pomagających w chłodne wieczory, przymrozki o poranku i chroniących od wiatru w ciągu dnia. Pojawiło się w niej wiele sukienek, jednak dziś pokażę Wam tylko kilka.
    Pierwsza łączy w sobie dwa trendy lata 2012: ma delikatny miętowy kolor oraz baskinkę. Amerykański dekold zdobi przód sukienki oraz tył. Mocne wycięcie nadają jej seksowny charakter, jednak szerokie ramiączka i długość utrzymują w grzecznej wersji i sukienka nie wydaje się być wulgarna ani obnażająca zbyt wiele.



    Druga sukienka jest w kolorze wina (który będzie bardzo modny tej jesieni!). Na pierwszy rzut oka elegancka, w szlachetnym kolorze, siegająca tuż przed kolano.. Jednak luźniejszego charakteru nadają jej kieszenie po bokach, zaraz pod gumką zaznaczająca talie. Dekold to puszczony luźno materiał, pięknie pokazujący kości obojczykowe i biust (jeśli nie należymy do osób posiadających zbyt dużego biustu ta sukienka doda nam pare cm! :) ). Z tyłu jest  „siateczka” oplatająca nasze plecy.





    Ostatnią sukienkę, którą chcę Wam dziś pokazać to dość odważny i kontrowersyjny wybór.  Nie do końca wiem z czym ją połączę, ale na pewno mogę powiedzieć : możecie spodziewać się jej tutaj nie raz, nie dwa! Zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia! Najbardziej odpowiada mi nazywanie jej „syrenią siateczką”, w każdym filmie i bajce syrenki nosiły taką sukienkę-siateczkę na lądzie! Już dość dawno można było w podobnej sukience zobaczyć Marine Łuczenko. W sukienkce-siateczce wystąpiła na imprezie Joy’a.




    Marina Łuczenko:


    A co Wy myslicie o takich odważnych sukienkach? Założyłybyście taką ?

    SALE

    3 komentarzy

    Czy Wy też kochacie przeceny i czekacie zniecierpliwione w domu aż tylko pojawi się ten piękny napis za szybami wystawowymi? Nie wstydzę się tego, że wiele swoich ubrań, butów czy dodatków znalazłam właśnie na wyprzedażach. Można trafić na miłe obniżki o 10 czy 15%, ale jeśli tylko będziemy cierpliwe nasz portfel może być wciąż gruby nawet po wyniesieniu połowy sklepu ! Ubrania są na czasie, modne, z naszych ulubionych sklepów, ale zamiast 100 zł kosztują 40 zł! Można kupić od razu płaszcz za 500 zł.. ale PO CO??
    Wakacje zmierzają ku końcowi, a wsklepach kończą się już ostatnie części garderoby. Z półek znikają jak świeże bułeczki, kobiety przeszukują wieszaki z nadzieją, że znajdą swój rozmiar! Zapytacie czy warto czekać miesiąc na upragnione spodnie?..Jeśli są tego warte, z całą pewnością tak. Jeśli zobaczywszy je przecenione wśród wielu innych – teraz już tanich par, zaczynasz się wahać..uciekaj jak najdalej – właśnie przekonałaś się, że nie wydałaś nie potrzebnie pieniędzy na początku miesiąca, po czym rzuciłabyś je w kąt.
    Żakiet, który mam na sobie pochodzi ze sklepu ZARA. Kupiłam go w ostatni weekend, podczas zakupów. Cena została obniżona aż o 75%! Jest cipeły, ma idalną długość, rękaw odsłania nadgarstki (także pięknie może eksponować bransoletki, zegarek, tatuaż..).Na początku myślałam, że będę go często używać jako żakiet; jest bardzo kobiecy i elegancki, ale już oczyma wyobraźni widzę go w bardziej „niegrzecznych stylizacjach”. Jednak, gdy zaczęłam go nosić i przekonałam się, że chroni od wiatru i grzeje w chłodniejsze poranki wiedziałam, że jest to jedna z najbardziej uniwersalnych rzeczy w mojej szafie! Z powodzeniem, może zastąpić cienką kurtkę czy delikatny płaszczyk.

    Zdjęcia zrobiłam szybciutko dziś rano, przed wyjściem do pracy. Żakiet połączyłam z miętowymi spodniami przed kostkę i prostą biała koszulką z rękawem ¾. Do tego wisiorek imitujący różaniec i znane już Wam doskonale najwygodniejsze buty – koturny nude.

    spodnie – NN, bluzka – Marks & Spencer (sh), wisiorek – New Look, żakiet – Zara, buty - 
    http://www.czasnabuty.pl/

    ps. wybaczcie za tło:*

    A tu żakiet, który mam na sobie:

    Jestem wielką fanką nie tylko muzyki Florence + The Machine, ale także charyzmy, oryginalności, stylu wokalistki Florence Welch. Za 7 dni kończy 26 lat, pochodzi z Wielkiej Brytanii i zawróciła w głowie nie jednemu projektantowi mody! Wysoka, szczupła, o nie przeciętnej urodzie..jej twarz zapada w pamięc, hipnotuzyje oczami. Została muzą nie jednego kreatora mody, uświetniając jego pokazy swoją osobą, a nawet wykonując pod koniec pokazu utwory ze swojego repertuaru.

    Tu widzimy ją w towarzystwie Karla Lagerfelda podczas Paryskiego tygodnia mody, gdzie projektant zaprezentował swoją kolekcją Wiosna/Lato 2012 dla domu mody Chanel.

    Tunika, którą mam na sobie przypomina mi krojem duży podkoszulek, bądź bokserkę. Jestem nie wysoką osobą, więc spokojnie mogę nosić ją jako krótką sukienke, ma delikatną asymetrię, także bezproblemu zakrywa pupę. Do niej dodałam czarne rajstopy ze wzorem z tyłu; małe serduszka w pionie. Na początku trochę bałam się, że print okaże się zbyt słodki, jednak wygląda pięknie, a z daleka wydaje się, że jest to zwykła linia. Zdjęcia niestety robione samodzielnie, gdyż brak fotografa nadal doskwiera..




    Pokochałam tą sukienkę od I wejrzenia, więc zaraz po powrocie do domu na pewno pokażę Wam ją w wielu odsłonach! Już mam w głowie kilka ciekawych pomysłów.
    W ten weekend wybrałam się na zakupy, były bardzo udane, także mam nadzieję, że w końcu będę mogła zaprezentować Wam jakieś nowości na blogu (mimo braku dostepnej szafy:(..)

    Florence + The Machine – What The Water Gave Me

    ps. W Zarze są wspaniałe przeceny!

    Najnowszym nabytkiem jest m.in. torebka ze sklepu „Primark”:

    Dziś pokażę Wam bardzo fajną stronę Internetową! Allani.pl wymaga od Nas kreatywności, znajomości najnowszych trendów i przede wszystkim – miłości do mody! Rejestracja jest bardzo szybka i nie wymaga podawania żadnych danych. Mamy możliwość oceniania kreacji stworzonych przez innych użytkowników, bądź samemu zrealizować się jako styliści. Wirtualna garderoba jest na prawdę świetnie wyposażona; mamy do wyboru bluzki, sukienki, buty, torebki, biżuterię i wiele innych ciekawych dodatków. Wszystko jest starannie pogrupowane, wyszukiwać możemy według koloru, czy podkategorii np. bluzki -> T-shirt -> zielone. Wszystko by ułatwić i umilić Nam pracę. Ja sama już zarejestrowałam się i rozpoczęłam tworzenie własnych zestawów. Mam nadzieję, że spodobają się Wam i zainspirują do eksperymentów modowych!

    To jedna z moich stylizacji. W ramach możliwości postaram codziennie dodawać jakąś nową inspirującą stylizację. Zapraszam do oglądania, komentowania i inspirowania się :)

    Nadal przebywam po za domem, także ilość ciuszków i butów w garderobie jest ograniczona do minimum. Dlatego tak często pojawiają się tu ostatnio te same elementy stroju.. Mam nadzieję, że zrozumiecie i wybaczycie, a ja postaram się jak najbardziej urozmaicić stylizacje, mimo wszytko!  Dzisiaj pokaże Wam buty, które zakupiłam w ten weekend. Sa bardzo wygodne (w beżowych spędziłam wczoraj 11h i nóżki wypoczęte :)! ). Czarne są bardzo miękkie, a wysokości obcasa nie da się odczuć!-polecam jeśli tylko macie możliwość wstąpić do Matalana.




    szpilki ze złotymi „łuskami” – Tk Maxx




    czarne buty ze złotym obcasem – Matalan

    W niedzielę wybrałam się na mała wycieczkę m.in po Ogrodach Królewskich, dlatego wybrałam wygodne buty, na niskim obcasie, w których śmiało mogłam spacerować po ogrodach i parku. Wiem, wiem..były już tu milion razy..ale jak tylko wrócę do domu postaram się wzbogacić bloga o resztę moich butów! Tym czasem prezentuję weekendowy zestaw ze spodniami z wysokim stanem w pepitkę w połączeniu z czarną, zwykła bluzką. Do tego pojemna, czarna torba i złoty łańcuszek z serduszkami.


    buty – http://www.czasnabuty.pl/, torba – Primark, spodnie – Tk Maxx, bluzka – Reserved, łańcuszek – Primark





    Przeglądając dziś zdjęcia natknęłam się na kilka, które uznałam za nieudane i nie chciałam ich wrzucać. Jednak z zaistniałą sytuacją pokaże Wam również stylizację sprzed około 3 tygodni, kiedy w Polsce panowały temperatury nie do wytrzymania.  Tak ubrana wybrałam się na mrożoną kawę – idealny napój na takie dni :)

    torebka – sh

    szpilki – DeeZee (
    http://www.deezee.pl/obuwie_damskie/czolenka/ashley1_black_suede_courts.html
    )



    ps. przepraszam za to zdjęcie – tak, zdaję sobie sprawę, że moje nogi wyszły tu jak dwa roztapiające się żelki :D
    rajstopy – allegro.pl , spódniczka – Cubus


    kolczyki – No Name

    Idealna koszula na letnie, słoneczne dni? Przewiewna, bez rękawów, luźna, transparentna. Na deser dorzucić można gorący print i mamy hit tej stylizacji! Moja jest troszkę dłuższa, dlatego śmiało wykorzystuję ją także do legginsów. W chłodnych barwach ziemii utrzymany jest cały zestaw: spodnie cappucino, koszula we wzór skóry węża, na kołnierzu ozdoba w kolorze starego złota. Kilka fotek z telefonu :)

    koszula – Primark (z zeszłego roku), złota ozdoba do kołnierza – Republic, spodnie –  Reserved

     

    A tu pierścionki ze sklepu Republic, które miałam dziś na sobie:

     

     

    Czerwona sukienka, z wycięciami po bokach – no name

    Jak na weekendowy wypad czy zwiedzanie przystało stylizacje są bardzo wygodne i nastawione na prostotę, jednocześnie nie mówiąc „Nie” obecnie panującym trendom. W obu stylizacjach wykorzystałam koturny w kolorze nude, na 10 cm obcasie. Są bardzo wygodne (mimo, że na takie nie wyglądają). Genialnie wydłużają nogi, co pomaga każdej sylwetce i kobiecie :) Uwielbiam rzeczy uniwersalne, które można wykorzystać na milion sposobów: te sprawdzają się do sukienek, spódnic, jak i spodni (ostatni post), w stylizacjach „na luzie” czy tych dziewczęcych, kobiecych..

    buty – http://www.czasnabuty.pl/

    Pierwsza stylizacja jest lekka, zwiewna, dziewczęca, może troszkę kokieteryjna, dzięki maxi spódnicy w kolorze koralu. Szukając idealnej natknęłam się na wiele z szeroką, czarną gumą .. przez co traciły cały swój urok. Moja ma dyskretne, pojemne kieszenie. Do niej dodałam zwykłą, czarną bluzkę oraz złowy wisior z H&M.

    bluzka – Reserved, spódnica – Reserved, wisior – H&M, torebka – Primark, buty – http://www.czasnabuty.pl/

    Mimo słońca, był bardzo chłodny dzień, wiał wiatr i co chwilę padał deszcz. Parkę, którą założyłam dzisiaj, pokazywałam Wam w ostatnim poście – świetnie sprawdziła się w tych warunkach pogodowych! Kaptur uratował moje włosy nie jeden raz.

    buty – http://www.czasnabuty.pl/, parka – Primark, sukienka mała czarna – Republic, torba – Primark, ażurowy sweterek – Primark

    Zakupy to dla mnie przede wszystkim relaks, odprężenie..w pewnym sensie także satysfakcja, kiedy uda mi się znaleźć to czego poszukiwałam. Od dłuższego czasu przymierzałam się do kupna parki – kurtki idealnej na cieplejsze, ale deszczowe bądź wietrzne dni. W każdej wynajdywałam jednak jakieś „ale”. W końcu po wielu przymiarkach znalazłam prawie idealną (niestety kaptur jest nie odpinany..ale wszystkiego mieć nie można!). Najbardziej podoba mi się w niej sposób zapinania: zamek, który przysłaniamy kawałkiem materiału na zatrzaski. Żadna z nas nie straci w niej swoich kobiecych kształtów, ponieważ w pasie ma specjalne, ściągające sznureczki. Rękaw jest podwijany; możemy nosić długi, bądź spiąć guziczkiem i mieć 3/4. Bardzo ważne dla mnie jest, jak układa się kurtka w momencie, kiedy jest rozpięta. Często noszę ją tylko „zarzuconą”, więc nie chcę wyglądać jak w worku po ziemniakach;) Ta, dzięki wspomnianym już sznureczkom, idealnie sprawdza się w takiej sytuacji! Jestem fanką kolorów ziemii; uważam, że pasują do każdej karnacji, okazji, pory roku, są uniwersalne i zawsze prezentują się olśniewająco. Parkę również wybrałam w odcieniach brązu, jak będziecie mogli zobaczyć na zdjęciach, przymierzałam również białą, jednak ten kolor szybko się brudzi i to zniechęciło mnie do zakupu..nie chcę by po 2 tygodniach była szara..

    Obecnię przebywam na wakacjach, także w ten weekend pobuszowałąm po wielu sklepach. Niestety zrobiłam nie wiele zdjęć..Jeśli macie okazję polecam zajrzeć do sklepu Republic, mają genialną biżuterię oraz dodatki do włosów. Ja skusiłam się na ozdobę do kołnierza w kolorze starego złota (
    http://www.republic.co.uk/women/jewellery/miso-spike-chain-necklace-35571/
    ) oraz zestaw 3 pierścionków z kolcami (
    http://www.republic.co.uk/women/jewellery/miso-spiked-stackable-rings-82751/
    ). Wyszło mnie to 11 funtów (takie same pierścionki można dostać w New Look – zestaw trzech za jedyne 3,5 funta!).
    Przyznaję – mam słabość do Primarka.. Mają piękne ciuszki, duży wybór dodatków (biżuteria, torebki..), a to wszystko za bardzo nie wiele! Mam wahane uczucia co do butów; zakupione balerinki bardzo mnie rozczarowały, jednak mimo roku czasu używania, nie rozwaliły się (koszt około 5 funtów), a z drugiej strony trampki mają bardzo fajne – w 100% polecam! Asortyment zawsze na czasie, rozmiarówka od malutkiego 34 aż do 46/48 (?), także ubrać może się tu każdy. A Wy co sądzicie o Primarku? Kupujecie coś z tej firmy? Czy uważacie, że opinia Primarka, jakoby był „podróbką Top Shop’u” jest słuszna?

    Bardzo przepraszam za jakość tych zdjęć, ale były robione telefonem .. także mam nadzieję, że wybaczycie ;*

    to parka, którą kupiłam:

    ta parka również jest z primarka:


    biała jest z Zary:




    tank top:




    koszulki:
    czarna z prześwitującymi wstawkami z Primarka


    koronkowa w kolorze pudrowego różu, bez pleców z Zary


    spodnie:
    czarne, w piękne kolorowe wzory kwiatów (kolorystyka kojarzy mi się z papugą :) )

    te wyglądają jakby były wypłukane w wybielaczu, kolorystyka i sposób przechodzenia bieli w błękit przypomina czyste, letnie niebo

    cieliste czułenka widoczne na zdjęciach pochodzą z internetowego sklepu : 
    http://www.czasnabuty.pl/

     

    czerwone szpilki pochodzą ze sklepu Zara, od kąd je przymierzyłam nie mogę spać! Wiem, że na zdjęciach wygląda jakby były za duże i bardzo nie wygodne, ale wręcz przeciwnie – mięciutkie jak kapcie i nie są za duże ! ;) Brać ?

     

    A na koniec; dzisiejsza stylizacja : biała bokserka + ażurowy sweterek w kolorze śnieżnej bieli. Ma piękne wzory kwiatów oraz najprzyjemniejszy na świecie w dodytku materiał ! tzw.misiek, idealny do przytulania !

    pierścionek – Primark, sweterek – Primark, bokserka – sh


    • RSS